Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Kąty Wrocławskie
Mówimy na siebie strażaczki

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
- Na dźwięk syreny alarmowej pobiegłam do remizy – opowiada Agnieszka Dynarowska, strażaczka-ratowniczka OSP Zachowice. – Na miejscu okazało się, że wraz ze mną może ruszyć do akcji tylko Basia, koleżanka z naszej drużyny OSP. Akcja polegała na ugaszeniu porzuconego w polu samochodu. Po godzinie było po sprawie.Czy koledzy strażacy dziwili się, że ugasiłyśmy pożar same? Nie – odpowiadają zgodnie i dodają – wiedzą, co potrafimy.
Mówimy na siebie strażaczki

Mówimy na siebie strażaczki
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Mówimy na siebie strażaczki
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Mówimy na siebie strażaczki
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Pierwszą kobietą, która podjęła służbę jako strażak-ratownik w Ochotniczej Straży Pożarnej Zachowice była Barbara Obłój. – Mąż-strażak mnie wciągnął – przyznaje. – Chciałam pomagać, być wśród ludzi – wyjaśnia – Podobała mi się adrenalina i emocje związane ze służbą strażaka-ochotnika. W 2018r. do Basi dołączyła Agnieszka. – Widziałam jak na wezwanie do akcji reaguje mój mąż, również strażak. Jak z przejęciem opowiada o przeprowadzonych akcjach. Podobało mi się i postanowiłam spróbować – podsumowuje.

Basia i Agnieszka dobrze pamiętają swoje pierwsze akcje ratownicze. – Żaden kurs nie przygotuje do prawdziwego udzielania pierwszej pomocy – mówią zgodnie. A takie właśnie zadanie przypadło Agnieszce podczas pierwszej akcji. Nan drodze łączącej Kamionną z Zachowicami auto uderzyło w drzewo, dwie osoby zostały poszkodowane. Dziewczyna miała rozciętą głowę, uszkodzoną miednicę, połamane nogi. - Nie było jednak czasu na strach, wątpliwości, trzeba było działać – podsumowuje. Trudna była akcja gaszenie pożaru domu mieszkalnego w Krzyżowicach. -To było przerażające – przyznaje. – Zadymienie, smród palącego się plastiku i ubrań ale przede wszystkim widok poszkodowanych, ich płacz, nerwy, rozpacz. Jak poradzić sobie z własnymi emocjami? – Usiąść po akcji, przegadać z bardziej doświadczonymi kolegami – odpowiadają. – Choć akurat obie żyjemy w rodzinach strażackich, więc o akcjach rozmawia się w zasadzie na okrągło – śmieją się.

Jednak służba strażaka ochotnika to nie tylko wyjazdy do akcji. To również edukacja wśród najmłodszych. Strażacy uczą zasad pierwszej pomocy, edukują nt. bezpieczeństwa na drodze czy nad wodą – w tych działaniach w OSP Zachowice pomagają dwie kolejne panie strażaczki: Urszula Jakubów oraz Ewelina Stachowiak. – Poczucie sensu tego co się robi, bycie wśród ludzi, pomaganie im – to nas przyciągnęło do straży i to nam daje power do działania – opisują swoją motywację.

Strażaczki – ratowniczki chwalą sobie współpracę ze strażakami. Nie czują się specjalnie wyróżnione, ani pomijane podczas codziennej pracy. – Jesteśmy zgranym zespołem. Wiemy co kto umie i jakie ma możliwości, w tym fizyczne. Podczas akcji zadań jest tyle, że dla każdy ma co robić. Agnieszka podaje przykład akcji powodziowej z listopada ub. roku. – Musieliśmy zbudować wał przeciwpowodziowy z worków. Panowie ładowali i układali worki. Ja pomagałam napełniać worki piaskiem. Pracowałam tyle samo godzin co mężczyźni – 12. A sama byłam po 12 godzinnej zmianie w mojej pracy zawodowej – dodaje.

Barbara i Agnieszka długo zastanawiają się nad pytaniem, co jest najtrudniejsze w strażackiej służbie. W końcu mówią – jak wyje syrena alarmowa a ja nie mogę jechać na akcję.

-------------------------------------------------------

Aby zostać strażakiem – ratownikiem trzeba ukończyć szkolenie prowadzone przez Państwową Straż Pożarną. Zdanie egzaminu z wynikiem pozytywnym uprawnia do podejmowania działań w akcjach ratowniczych. W gminie jest 70 czynnie działających strażaków skupionych w 4 Jednostkach Operacyjno-Technicznych OSP: Zachowice, Gniechowice, Smolec, Małkowice oraz 12 pań strażaczek-ratowniczek. Tylko dwie kobiety biorą udział w akcjach ratowniczych.


Ilona Migacz/Fot: archiwum OSP Zachowice



otojeleniagora.com © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl